Hard Candy - Madonna

03/05/2008 By: Topielec Kategoria: 1CD, 2008, Elektroniczna, Klubowa, Muzyka, Muzyka zagraniczna, Pop, Taneczna

Hard Candy - MadonnaTo będzie popowa płyta roku 2008. Popowa płyta “Hard Candy” z elementami r’n'b, disco i amerykańskiego hip-hopu, to nowa-stara Madonna. Nowa - bo po raz kolejny Madonna nie odcina kuponów od poprzednich produkcji. Nie powtarza się. Nie gra “na jedno kopyto“. Nie powtarza sukcesu poprzedniej płyty kolejną taką samą płyta. Powtarza sukces za sukcesem zmieniając to, co prezentuje. Nowa-stara Madonna, bo płyta jest taka, jakby nagrana została przez jakąś 20-letnią artystkę. A przecież Madonna istnieje na scenie muzycznej od dłuższego czasu!

I znów się zaczną dyskusje - jak taka doświadczona artystka mogła zrobić taką prosta, rozrywkową, młodzieżową płytę. Płytę, która właściwie niczym się nie wyróżnia na tle współczesnych produkcji. Czy aby niczym? Po kilku przesłuchaniach nabrałem przekonania, że wyróżnia sie…

Po pierwsze realizacja jest perfekcyjna, wyśmienita. “Hard candy” to towar pierwszej klasy, wysoka jakość, high quality realizacji, produkcji i wydania. Co jak co, ale to chyba nie dziwi. Madonna nie jest małą gwiazdką. Ona jest artystką z wieloletnim stażem na scenie muzyki rozrywkowej. Ona wie jak musi wyglądac płyta od strony technicznej.

Po drugie doskonałe wyczucie odnośnie doboru utworów i stworzenia tracklisty (pomijając jedną drobną sprawę, o której niżej). Płyta jest doskonale zbalansowana. Jedna wielka impreza, bez chwili nudy, bez zawirowań, bez jakiejś niepokojącej ciszy. Czy nagłego, pochodzącego znikąd mocnego uderzenia. A do tego świetnie zgrana - nie mamy wątpliwości, że wszystkie utwory to części jednej, większej całości. A jednocześnie każdy utwór można wyjąć z płyty, wstawić w imprezę, bez uszczerbku dla utworu.

Po trzecie - klimat. Ta płyta ma klimat wspaniałej płyty pop. Bo Madonna cofnęła nas kilka dekad do tyłu. Przywołała wspomnienia tego, wtedy nowoczesnego, popu. A jednocześnie przedstawiła nam go w nowej wersji, w swojej współczesnej wersji.

Jest dobrze. Słucham płyte raz za razem i za każdym słuchaniem podoba mi się coraz bardziej!

Sami posłuchajcie. Posłuchajcie “Give It 2 Me”, które ze skocznym rytmem porusza dusze i ciała słuchaczy. Jak dla mni dopiero na trzecim tracku ta płyta się zaczyna. Dwa pierwsze, czyli otwierający “Candy Shop” oraz promujący płytę “4 Minutes” są zbyt… hmm… współczesnoamerykańskie. Troche zbyt “twarde” do tego, co na płycie “Hard candy” prezentuje Madonna.

Posłuchajcie spokojnego “Incredible” - a przypomną Wam sie stare, gdzieś zasłyszane piosenki. Takie samo uczucie deja vu będzie Wam towarzyszyć przy słuchaniu “Beat Goes On” czy “Dance 2night”. Przed końcem płyty zakochacie sie niewątpliwie w stonowanym i melodyjnym “Devil Wouldn’t Recognize You” aby rozbujać sie przy zamykającym płytę utworze “Voices”.

Hard Candy - Madonna

1. Candy Shop
2. 4 Minutes
3. Give It 2 Me
4. Heartbeat
5. Miles Away
6. She’s Not Me
7. Incredible
8. Beat Goes On
9. Dance 2night
10. Spanish Lesson
11. Devil Wouldn’t Recognize You
12. Voices

Brak komentarzy »

Nikt tego jeszcze nie skomentował.

Kanał RSS dla tego wpisu. TrackBack URL

Dodaj komentarz