Bomb the Bass – Future Chaos (2008)

Bomb the Bass – Future Chaos (2008)Nowa produkcja „Future chaos” to prawdziwa bomba. Bomba basu. A to dlatego, ze jest to niesamowity – jak przebudzenie z 10 letniej śpiączki – powrót Tima Simenona z nową produkcja Bomb the Bass. A w projekcie gościnnie Mark Lanegan oraz Fujiya & Miyagi. I już sie robi bardziej miło niż tylko miło, szczególnie przez F&M.

Future chaos – stylowo acz syntetycznie. Ale czy komuś przeszkadzają dobre syntetyczne brzmienia? Mnie osobiście nie. Zwłaszcza w takim wydaniu jak na tej płycie. Jest spokojnie, muzyka unosi człowieka na mocnym, mięsistym beacie. Otula i otacza z każdej strony.

Cała płyta bardzo mi sie podoba. Natomiast ze względu na moją sympatię do Fujiya & Miyagi – jestem też zauroczony utworem drugim – Butterfingers. A taki np. „Fuzzbox” na zakończenie jest już niesamowity. Przeciągły ale nieustannie kończący się. Zapadł mi w pamięć ten ostatni track – będący zwieńczeniem całej płyty.

Polecam!

Brak komentarzy »

Nikt tego jeszcze nie skomentował.

Kanał RSS dla tego wpisu. TrackBack URL

Dodaj komentarz