Marina - HardBeat

23/03/2012 By: Topielec Kategoria: 1CD, 2012, Album, Elektroniczna, Muzyka polska, Taneczna

Pamiętacie jak było kiedyś? Kiedyś wydawane były płyty, których można było słuchać wiele razy. Wracać do nich po latach i dalej rozkoszować się tekstami i melodią. Kult. Perfect. Inne dinozaury. Wydawali płyty, które się pamiętało. Kochało. Teraz? Teraz podobnie jak w literaturze, gdzie nastąpiła makulaturyzacja, w muzyce jest… jakby to nazwać, hm? Ciężko znaleźć nowe słowo w pełni oddające to co się dzieje. W każdym bądź razie jednym uchem nam wpada, trwa przez sezon i wypada. Kto pamięta jakie przeboje były hitem rok temu? Ja, z racji tego, że się tym troszkę interesuję może przypomniałbym sobie parę utworów z tzw. kanonu muzyki rozrywkowej.

Muzyka pop/dance ma właśnie to do siebie. Każda niemal „gwiazda” jest gwiazdą jednego sezonu, czasem jednego hitu upchniętego na płycie wraz dziesiątką zapychaczy. Teraz muzyki się nie komponuje, muzykę się produkuje. Jak będzie z Mariną – zobaczymy. Pomimo moich narzekań we wstępie warto zwrócić uwagę na debiutancką płytę Hard Beat. Mimo, że jest to „produkcja”, która ma się sprzedawać, ostro promowana jednym hitem obecnym w wielu stacjach (Electric Bass) to jest to polska produkcja. I tutaj refleksja. My dążymy do zachodu, amerykańskiego stylu i trendów światowych (i taka jest ta płyta), a zachód jakby dąży do naszego disco-polo. Timberlake już niedługo zacznie śpiewać i fikać koziołki niczym nasze rodowite gwiazdy (Topless, Boys, Akcent).

Hard Beat Mariny zasługuje na pochwałę za jedno. To doskonała produkcja na światowym poziomie. Powiem więcej – jest lepsza niż wiele zachodnich produkcji w tych „klimatach”. O ile nie jestem w stanie wysłuchać całego albumu wielu zachodnich „gwiazd” tego pokroju, o tyle Marina stworzyła album, który jest spójny i tzw. „zapychacze” nie odstają znacząco od promującego płytę utworu Electric Bass. Zwłaszcza, że taki One by One może być i mam nadzieje, że będzie przebojem. Do tego muzyka tego typu doskonała wydaje się być na koncerty i festiwale. Nie zdziwiłbym się gdyby na tegorocznej (2012) edycji Selector Festival mimo wszystko pojawiła się Marina. Nie na dużej scenie ale choćby na Burn Stage. Czemu nie…

 
 YouTube: Play Now
Brak komentarzy »

Nikt tego jeszcze nie skomentował.

Kanał RSS dla tego wpisu. TrackBack URL

Dodaj komentarz