Ladytron – relacja z koncertu w Krakowie

18 października 2008 roku zespół Ladytron wystąpił w krakowskim Klubie Studio. Wydawałoby się, że takie gwiazdy elektropopu dadzą niezapomniany występ. Tymczasem wszystko poukładało się tak, ze nie bardzo jest o czym pisać…
Gdzie jest publika?
No coś niesamowitego – tak mało ludzi przyszło! Właściwie – jak dla mnie – to było pusto. No ok, przed sceną było nawet małe zgrupowanie, ale ogólnie nie było nawet lekko ciasno. Cóż, może jednak tego typu muzyka nie jest popularna, a może bilety były za drogie? 65 złotych kupując z wyprzedzeniem i 85 w dniu koncertu to nie jest mało. No ale to w końcu Ladytron, a nie jakaś popowa gwiazdka co pojawia się i niknie zaraz po sezonie. A ta niska frekwencja fanów muzyki tłumaczy mi dlaczego od tygodnia Kraków był oplakatowany na potęgę informacjami o koncercie – po prostu bilety „nie zeszły” i próbowano jakoś ściągnąć jeszcze parę osób. No ale frekwencja nei była najgorsza.
Jarocin 2008 (praca nagrodzona)
Przedstawiamy nagrodzoną w pierwszym konkursie pracę - reportaż z Jarocina 2008. Autorce gratulujemy zwycięstwa i zachęcamy do udziału w kolejnych konkursach, które już niebawem będziemy organizować.
Autorce przyznajemy główną nagrodę, która prześlemy poczta.
Czytelników portalu zaś zachęcamy do przeczytania poniższego reportażu:
Jarocin 2008
Wybór wakacyjnego festiwalu z roku na rok staje się coraz poważniejszym wyzwaniem. Zgodnie z powiedzonkiem dla każdego coś miłego otrzymujemy obecnie rokrocznie festiwalowy zawrót głowy. Nie ma się czemu dziwić skoro w puli następujących niemal jeden po drugim, tydzień w tydzień, a czasem nawet w tym samym czasie, znajdują się Open’er, Jarocin, mysłowicki Off, Creamfields, krakowską Coke Music Festival, Przystanek Woodstock, Reagge Festiwale w Bielawie i Ostródzie, płocki Audioriver, nie wspominając już o wielu pomniejszych – i raz jeszcze zaznaczmy tu z naciskiem – jedynie w same wakacje! Niby od przybytku głowa nie boli i nic tylko przebierać, wybierać, lecz i tak ów wybór stojący obecnie przed widzem/słuchaczem/miłośnikiem muzyki/po prostu młodym człowiekiem zapiera wręcz dech w piersiach… Co wybrać? – taka myśl kołacze się po głowie. Wybór nie do końca z mojej winy, mimo iż zaważyły tu również względy geograficzne, padł na Jarocin…
Relikt trudnej przeszłości, rykowisko wokół którego krąży chmara niebezpiecznych ludzi (czyt.: narkomanów, przestępców, pijaków i innych skorych do rozróby), rozboje i różne takie – oto Jarocin Festiwal w oczach wielu. I nawet zdania w stylu: „Uwierz, obecnie to już nie to samo”, nie były w stanie rozwiać narosłego przez lata złego nastawienia, gdyż - o zgrozo! - do niedawna i sama biedna ja tak to widziałam… Aż tu nagle „chcesz, nie chcesz - jedziesz” i pielęgnowane w sobie od kilkunastu lat poglądy legły w gruzach w przeciągu zaledwie trzech dni. A jak? Wystarczyło tam być, patrzeć i przede wszystkim słuchać, bo muzyka tu wszak winna grać - nomen omen - pierwsze skrzypce…
Rock Reggae Festival Edycja 2008 (praca wyróżniona)
Postanowiliśmy wyróżnić jedną z nadesłanych prac - Rock Reggae Festival Edycja 2008. Autorce gratulujemy wyróżnienia i zachęcamy do udziału w kolejnych konkursach, które już niebawem będziemy organizować.
Autorce gratulujemy, oraz po konsultacji ze sponsorem postanowiliśmy przesłać za to wyróżnienie upominek-niespodziankę.
Czytelników portalu zaś zachęcamy do przeczytania poniższego reportażu:
Rock Reggae Festival Edycja 2008
Brzeszcze już od kilku lat znane i pamiętane są z corocznie organizowanej imprezy jaką jest Rock Reggae Festival. Jest to impreza na skalę krajową, gdzie na scenie goszczą najlepsze kąski sceny polskiego rock’a jak i reggae czy też innych odpowiedników tych gatunków muzycznych.
Tegoroczna, czwarta już edycja Rock Reggae Festival odbyła się 5 i 6 września. Pierwszego dnia, w piątek 5 września odbył się II Rock Reggae Festival Support 2008 organizowany przez Ośrodek Kultury w Brzeszczach. Jest to przegląd zespołów muzycznych, mający na celu wyłonić zespół, który zagra jako gwiazda małej sceny w drugi dzień IV Rock Reggae Festival. Ponadto zwycięzca otrzyma również 10 godzin do dyspozycji w studio. Jest to o tyle dobra sprawa, że do konkursu zgłaszać się mogą nawet typowo „garażowe” kapele czy też sound systemy, chcące dopiero się wylansować. Jest to najlepsza okazja do tego, aby się pokazać i zacząć swoją karierę? A wystarczy tak niewiele! Zwykle przed festiwalem w określonym terminie wypełnia się kartę zgłoszeniową i przesyła się minimum dwa swoje kawałki pocztą elektroniczną.
Coke Live Music Festival 2008, dzień 2
Ponieważ nigdy wcześniej nie byłem na organizowanym niemalże za płotem Coke Live Music Festival w tym roku wraz z Tynkiem i grupką znajomych wybraliśmy się na ten „event” - licząc na to, że jak będzie, tak będzie, ale będzie fajnie.
Czyżby jednak największa pomyłka tegorocznego lata z koncertami?
Napiszę tak – oceniając całość mogę stwierdzić – to była totalna porażka. Totalne olanie klienta, bo kimże innym są ludzie kupujący bilety, przez występujące zespoły i wykonawców. Coś takiego w formie płatnej imprezy? Litości – dużo lepiej bawiłem się na amatorskich występach młodych zespołów na tegorocznej Juliadzie, czy na krótkim koncercie Strachy na Lachy, czy też nawet na Skangurze towarzyszącym Pyromachinie.
Kapela ze wsi Warszawa, Rozstaje 2008, Kraków
W ramach dziesiątego Festiwalu Rozstaje na krakowskim Rynku, na scenie plenerowej, wystąpiła miedzy innymi Kapela ze wsi Warszawa. Oto na scenę weszli młodzi (no, ok, nie tak już młodzi, zespół powstał 10 lat temu) muzycy, którzy grają tradycyjną(?) polską muzykę etniczną (folk) w całkiem nowy, młodzieżowy, awangardowy sposób. Osobiście nie przepadam za muzyką ludową, ale jednak opinie o Kapeli, o tym jak grają to co grają, sprawiły, że na zapowiedziany koncert stawiłem się… I podobało mi sie bardzo! A poniżej skromna wideorelacja z ponad godzinnego, 3 razy bisowanego (publika nie chciała odpuscić!) wystepu.
Sex Pistols (Open’er 2008)
CHARKY & SMARKY
mają zaszczyt z dumą zaprezentować
CHOCHOLI TANIEC TEKTUROWEJ WAŃKI WSTAŃKI
Sprawa od początku była jasna. Legenda muzyki. Ikona punk rocka. Przerażające dzieciaki z zepsutymi zębami, które rzuciły ot tak sobie od niechcenia wyzwanie całej zastanej scenie muzycznej lat 70. Owi bladolicy chłopcy, ojcowie gatunku znanego obecnie wszem i wobec jako punk, który udowodnił i natchnął niejakiego Jonasza Koftę do napisania, że śpiewać (i grać kilka akordów na rozstrojonych gitarach) każdy może, przyjeżdżają do naszego milutkiego zaścianka Europy. Wow! - zakrzyknęliśmy i czym prędzej zakupiliśmy wszelkie konieczne bilety, a nie były to tanie sprawy. O nie! By o wyznaczonym czasie, obarczeni zarówno bagażem podręcznym, jak i doświadczeń, przemierzając piękną naszą Polskę całą, ruszyć w kierunku Gdyni.
Abradab w Krakowie (2008)
Na zakończenie dwudniowej imprezy G-SHOCK pod krakowskim (nieczynnym) hotelem Forum (oklejonym najwiekszą na świecie reklamą Coca-Coli odbył się krótki i niewielki koncert, a właściwie występ polskiego wykonawcy, twórcy hip-hopu - Abradaba.

