New Model Army - koncert w Krakowie
12 listopada 2008 w krakowskim klubie studenckim Rotunda wystąpila legendarna już grupa New Model Army. Dinozaury rocka dały niesamowicie dynamiczny występ, atmosfera byla gorąca (jak to w Rotundzie). Poniżej wideorelacja - skrót koncertu.
Ladytron – relacja z koncertu w Krakowie

18 października 2008 roku zespół Ladytron wystąpił w krakowskim Klubie Studio. Wydawałoby się, że takie gwiazdy elektropopu dadzą niezapomniany występ. Tymczasem wszystko poukładało się tak, ze nie bardzo jest o czym pisać…
Gdzie jest publika?
No coś niesamowitego – tak mało ludzi przyszło! Właściwie – jak dla mnie – to było pusto. No ok, przed sceną było nawet małe zgrupowanie, ale ogólnie nie było nawet lekko ciasno. Cóż, może jednak tego typu muzyka nie jest popularna, a może bilety były za drogie? 65 złotych kupując z wyprzedzeniem i 85 w dniu koncertu to nie jest mało. No ale to w końcu Ladytron, a nie jakaś popowa gwiazdka co pojawia się i niknie zaraz po sezonie. A ta niska frekwencja fanów muzyki tłumaczy mi dlaczego od tygodnia Kraków był oplakatowany na potęgę informacjami o koncercie – po prostu bilety „nie zeszły” i próbowano jakoś ściągnąć jeszcze parę osób. No ale frekwencja nei była najgorsza.
The Bug – London Zoo (2008)
Gdy przeczytałem na infomuzyka.pl zapowiedź London Zoo przygotowaną przez Marcina Niewęgłowskiego:
„Na powstanie albumu “London Zoo” złożyło się kilka aspektów. Po pierwsze bezpośrednie zetknięcie się Martina ze sceną dubstep w postaci Kode9 - szefa wytwórni Hyperdub (to ona wydaje Buriala). Po drugie - bagaż doświadczeń z pracy w duecie Razor X Productions. Po trzecie - poznanie a następnie współpraca z Flow Danem (nawijaczem z grime’owego kolektywu Roll Deep) i Ricky Rankingiem. Od początku 2007 roku zaczęły się pojawiać EPki Kevina zwiastujące nadejście jego trzeciego albumu. Na longplay “London Zoo” będzie składało się dwanaście kompozycji The Buga. Oprócz wspomnianych wcześniej Flow Dana i Ricky Rankinga, pojawią się jeszcze inne osobistości znane z kooperacji z Martinem. Będą nimi: Tippa Irie, Warrior Queen, The Space Ape (nota bene częsty gość na płytach Kode9) oraz Roger Robinson. Przez prawie godzinę The Bug zaoferuje unikalną dawkę dubstepu (”Poison Dart”, “Skeng”, “Jah War”) oraz dancehallu (”Insane”, “Angry”, “Fuckaz”). Nie zabraknie również odważnych, multistylicznych eksperymentów (”Too Much Pain”, “Freak Freak”, “Judgement”). Wygląda więc na to, iż trzeci album Kevina zapowiada się na następcę świetnego albumu Pincha “Underwater Dancehall” .”
…postanowiłem, że musze się zapoznać z tym albumem.
Only Pleasure (2CD set)
Doskonały prezent na koniec wakacji. Jedna z najlepszych składanek ostatnich czasy. Z jednej strony szkoda, że nie na początek wakacji. Z drugiej – i tak fantastycznie, bo stanowi finałowe mocne uderzenie mijającego lata. Od jutra kalendarzowa jesień a w głośnikach Only Pleasure. Wyśmienite zestawienie 33 utworów na dwóch płytach. Utworów nowszych jak i trochę starszych. Bo jest i najnowszy wakacyjny Oszibarack. Jest starsze kalendarzowo Moloko. Są artyści, którzy zyskali już renomę, są znani i lubiani, czyli Morcheeba, wspomniane Moloko jak i solowo Roisin Murphy, Groove Armada, Smolik, De-Pahzz. A między nimi mniej znani muzycy, którzy często wprowadzają ciekawe, ambitne i co ważne muzykę wysokiej klasy.
Kraftwerk – Sacrum Profanum 2008 (video)
Na zakończenie Sacrum Profanum 2008 przygotowano trzydniowy finał. Wieczorem w piątek, sobotę i niedzielę – koncert zespołu Kraftwerk. W niesamowitej industrialnej scenerii, w głębi huty HTS, na nieczynnej hali przemysłowej zbudowano trybuny i scenę. Po wejściu przez bramę główną uczestników koncertu czekała przejażdżka autobusem w głąb kombinatu. A na hali, zmienionej w sale koncertową… zobaczcie sami – oto wideo relacja – skrót z dwugodzinnego koncertu.
Bomb the Bass – Future Chaos (2008)
Nowa produkcja „Future chaos” to prawdziwa bomba. Bomba basu. A to dlatego, ze jest to niesamowity – jak przebudzenie z 10 letniej śpiączki – powrót Tima Simenona z nową produkcja Bomb the Bass. A w projekcie gościnnie Mark Lanegan oraz Fujiya & Miyagi. I już sie robi bardziej miło niż tylko miło, szczególnie przez F&M.
Future chaos – stylowo acz syntetycznie. Ale czy komuś przeszkadzają dobre syntetyczne brzmienia? Mnie osobiście nie. Zwłaszcza w takim wydaniu jak na tej płycie. Jest spokojnie, muzyka unosi człowieka na mocnym, mięsistym beacie. Otula i otacza z każdej strony.
Cała płyta bardzo mi sie podoba. Natomiast ze względu na moją sympatię do Fujiya & Miyagi – jestem też zauroczony utworem drugim – Butterfingers. A taki np. „Fuzzbox” na zakończenie jest już niesamowity. Przeciągły ale nieustannie kończący się. Zapadł mi w pamięć ten ostatni track – będący zwieńczeniem całej płyty.
Polecam!
Ladytron – Velocifero (2008)
ELEKTROPOPOWY JACHT WYPŁYNĄŁ
NA OCEAN INDUSTRIALNEGO NIEPOKOJU
Jeśli chodzi o moje zdanie, to koniecznie poznajcie najnowszą płytę Ladytron pt. Velocifero. Tylko wtedy będziecie się mogli opowiedzieć, po której stronie jesteście. Czy dla was ten album to popkulturowy szlam bez kwiecistych refrenów i granych skocznych poleczek, czy może wolicie oddać się melodii wielodźwieków o wszelkim natężeniu, gdzie trudno policzyć odgłosy dochodzące z każdej strony. A mimo wszystko nie pogubić się…
A z resztą, tym razem zrobimy tak, że zacytuję Wam dwie recenzje płyty, tej samej płyty, żeby nie było wątpliwości (niektórzy bowiem czaytając moga czuć się skołowani)…

