Lao Che, koncert w Klubie Studio (2009)
Sobota wieczór. Support – Płyny. Gość główny – Lao Che.
Tłumy… nie przyszły. No ok, nie było pusto jak na niejakim zeszłorocznym Screener festival (którego mamy przyjemność – jak zadecydowali organizatorzy widząc klapę w zeszłym roku - nie mieć w tym AD 2009, hurra!). No ale pusto też nie było. Powiedziałbym, że w sam raz. Ale od początku.
Kazik – Silny Kazik Pod Wezwaniem (2008)
Kazik wyśpiewuje a naród się… nie raduje. Przynajmniej ja nie. Płyta wydaje mi się nieciekawa. Nie powiem nijaka, bo album ma swój styl. Kazik utrzymuje całość w konwencji biesiadnych ballad i opowieści. Jednak to dość mało dla szerszej publiki a być może także za mało dla niektórych fanów Kazika. Brakuje mi tutaj jakiegoś utworu, lub dwóch, które ciągnęły by tą płytę, zachęcały, urozmaicały. A co najważniejsze, żeby były wpadające w ucho, i po chwili słuchania pozwalały się nucić. Ale tego brak. Całość jest stonowana, uspokojona, dość jednorodna. I dla mnie to się nie sprawdza. Bo o ile jeden czy dwa utwory jestem w stanie wytrzymać o tyle więcej tego samego i właściwie o tym samym – nudzi mnie. Muzycznie jak i tekstowo…
Kapela ze wsi Warszawa, Rozstaje 2008, Kraków
W ramach dziesiątego Festiwalu Rozstaje na krakowskim Rynku, na scenie plenerowej, wystąpiła miedzy innymi Kapela ze wsi Warszawa. Oto na scenę weszli młodzi (no, ok, nie tak już młodzi, zespół powstał 10 lat temu) muzycy, którzy grają tradycyjną(?) polską muzykę etniczną (folk) w całkiem nowy, młodzieżowy, awangardowy sposób. Osobiście nie przepadam za muzyką ludową, ale jednak opinie o Kapeli, o tym jak grają to co grają, sprawiły, że na zapowiedziany koncert stawiłem się… I podobało mi sie bardzo! A poniżej skromna wideorelacja z ponad godzinnego, 3 razy bisowanego (publika nie chciała odpuscić!) wystepu.

