Kazik – Silny Kazik Pod Wezwaniem (2008)

25/01/2009 By: Topielec Kategoria: 1CD, 2008, Folk, Muzyka polska, Pop, Rock

Kazik – Silny Kazik Pod Wezwaniem (2008)Kazik wyśpiewuje a naród się… nie raduje. Przynajmniej ja nie. Płyta wydaje mi się nieciekawa. Nie powiem nijaka, bo album ma swój styl. Kazik utrzymuje całość w konwencji biesiadnych ballad i opowieści. Jednak to dość mało dla szerszej publiki a być może także za mało dla niektórych fanów Kazika. Brakuje mi tutaj jakiegoś utworu, lub dwóch, które ciągnęły by tą płytę, zachęcały, urozmaicały. A co najważniejsze, żeby były wpadające w ucho, i po chwili słuchania pozwalały się nucić. Ale tego brak. Całość jest stonowana, uspokojona, dość jednorodna. I dla mnie to się nie sprawdza. Bo o ile jeden czy dwa utwory jestem w stanie wytrzymać o tyle więcej tego samego i właściwie o tym samym – nudzi mnie. Muzycznie jak i tekstowo…

Only Pleasure (2CD set)

Doskonały prezent na koniec wakacji. Jedna z najlepszych składanek ostatnich czasy. Z jednej strony szkoda, że nie na początek wakacji. Z drugiej – i tak fantastycznie, bo stanowi finałowe mocne uderzenie mijającego lata. Od jutra kalendarzowa jesień a w głośnikach Only Pleasure. Wyśmienite zestawienie 33 utworów na dwóch płytach. Utworów nowszych jak i trochę starszych. Bo jest i najnowszy wakacyjny Oszibarack. Jest starsze kalendarzowo Moloko. Są artyści, którzy zyskali już renomę, są znani i lubiani, czyli Morcheeba, wspomniane Moloko jak i solowo Roisin Murphy, Groove Armada, Smolik, De-Pahzz. A między nimi mniej znani muzycy, którzy często wprowadzają ciekawe, ambitne i co ważne muzykę wysokiej klasy.

(więcej…)

Oszibarack – Plim Plum Plam (2008)

15/09/2008 By: Topielec Kategoria: 1CD, 2008, Electropop, Klubowa, Muzyka, Muzyka polska, Pop

Oszibarack – Plim Plum Plam (2008)Intrygująca inspiracja czy po prostu kopiowanie od najlepszych?

Plim Plum Plam to druga płyta Oszibarack, wydana po 4 latach od debiutu (Moshi Moshi). O Plim Plum Plam (dalej: PPP) zrobiło sie swego czasu i dalej jest głośno w polskim światku muzycznym. Wrocławski kwartet chwalony jest za mnogość zachwycających inspiracji i brzmienie na wysokim, światowym poziomie. PPP pełny jest electro, popu i muzyki klubowej. I wszyscy och-uja i ach-ują…

Tymczasem ja długo osłuchiwałem się PPP, żeby odkryć skąd tyle zachwytów i peanów. Na początku bowiem PPP wydało mi sie dość nieudanym miksem Noviki z Bjork. Do tego jakieś zapożyczenia z Goldfrapp czy Moloko/Roisin Murphy. Kakofonia dźwięków, ale tylko pierwszy utwór (Anchor Up) jakoś zapada w pamięć. Może jeszcze czwarty (Toss Your Lasso) i siódmy (Point Blank) zwracają na siebie uwagę. Reszta jest jakaś taka… bez polotu.

(więcej…)

The Raveonettes - Lust lust lust (2007)

15/07/2008 By: Topielec Kategoria: 1CD, 2007, Album, Muzyka, Muzyka zagraniczna, Pop, Rock

The Raveonettes - Lust lust lust (2007)W HAŁASIE PEŁNYM POŻĄDANIA

Album “Lust, Lust, Lust” ma w sobie to coś, co przyciąga, nęci i zachwyca. The Raveonettes misterną nicią połączyli metaliczny hałas i przyprawili go popowym cukrem. I tak oto dostajemy do słuchania coś, nad czym gromkie peany wyśpiewują wszelacy krytycy - najlepsza płytę. Ponieważ “najlepszość” jest w dużej mierze subiektywna, skupmy sie tylko na tym, czy nam się podoba, czy nie. A jeśli tak to co się podoba i dlaczego…

Już w pierwszym “Aly, walk with me” w słuchacza uderza ciężkie, rozgrzane powietrze, skondensowany mrok brzmienia, gitarowe dźwięki i mnóstwo hałasu, niepokoju, drżenia i napięcia wypełzające gdzieś z przeszłości, a jednocześnie takie nowoczesne. A jednocześnie w tym wszystkim panuje spokój popowego brzmienia. Coś niesamowitego. Niepewność trzeszczy jak na transformatorach wysokiego napięcia. Sprawdzamy zegarek, jest właśnie ta godzina. Patrzymy na kalendarz i odbywamy podróż, gdy zrywane kartki kalendarza wracają na swoje miejsce.

(więcej…)

Minimax pl vol 5 (2008)

26/06/2008 By: Topielec Kategoria: 1CD, 2008, Alternatywna, Muzyka, Muzyka polska, Newage, Pop, Punk, Rock, Składanka / kompilacja

Minimax pl vol 5 (2008)Utwór Najważniejsze… (zespół Drzewo) spodobał mi się bardzo. Ale nawet wiem czemu. Przez sentyment. Jest w tej piosence coś takiego, że jak strzał błyskawicy, przenosi mnie 15 lat wstecz. Może nawet trochę więcej. W upalne rozkoszne lato gdzieś na rubieżach północno wschodniej Polski. Namioty, jeziora, połamane konary w lesie, ludzie, którzy nie przejmowali się ani kleszczami, ani Czernobylem. Lata beztroski, lata młodości, lata odległe. A tu nagle taki strzał, taki flashback, taki nieoczekiwany pozytywny napływ wspomnień…

(więcej…)