Portishead - Third

29/05/2008 By: Topielec Kategoria: 1CD, Album, Alternatywna, Muzyka, Muzyka zagraniczna, Newage

Portishead - ThirdA ja ciągle nie mogę się zdecydować, czy “Third”, ostatni album Portishead, mi sie podoba, czy nie. Z jednej strony - całkowicie mnie na początku odrzucił. Przesłuchałem dwa, trzy, cztery razy i mi sie nie podobał. Całkowicie. Poleżał jakiś czas w kącie i znów go posłuchałem kilka razy. I teraz trochę mi się podobał a trochę nie.

Uważam, że jako całość jest zbytnio przekombinowany. Tak to dobre określenie. Przez to właśnie niektóre utwory wzbudzają we mnie niechęć, czy wręcz nienawiść, bo np. taki utwór jak “Machine Gun” wzbudza we mnie nienawiść. Żeby sprawa była jasna - nienawiść skierowaną nie do świata, nie do ludzi - tylko do tego jazgotliwego utworu, ulokowanego nieszczęśliwie gdzieś w środku płyty. Człowiek słucha sobie, słucha i mu sie podoba, bo zarówno “Deep Water” jak i “Small” są milutkie (no, przynajmniej “Small” jest milutkie). Otwierający utwór “Silence” też nie należy do moich ulubionych, choć mam do niego stosunek raczej ambiwalentny. Lubię i nie lubię zaraze. Więc nie mogę powiedzieć, że cała płyta jest “bez zgrzytów”.

Z drugiej strony taki “Hunter” czy “The Rip” to jest to co tygrysy (czyli ja) lubią najbardziej. Delikatne, aż nostalgiczne Portishead.

Podsumowując - jak dla mnie w “Third” jest więcej dobrego niż złego. Osobiście pozbyłbym się lub może raczej przesunął na koniec ze 3-4 utwory, trochę pozamieniał kolejność. Reszta podoba mi sie bardzo. A to tego lubię płyty, które podobać mi się zaczynają z czasem. Wtedy dłużej zapadają w pamięć (i w serce).

Zobacz nowa wersje

Eviva Dym!

14/05/2008 By: Tynek Kategoria: 2008, Koncerty, Reportaże

Autor KKEviva Dym!

czyli jeden dzień na Cracow Screen Festival

Ja (Mały Tynek) i Konradek z doświadczenia wiemy, że o randze festiwalu świadczą toi-toie. Im bardziej zapchane i oblegane, tym lepszy festiwal – a ileż to miłych i przygodnych znajomości można zawrzeć, stojąc w wijących się kolejkach do takowych. A te na Cracow Screen Festival nawet drugiego dnia w większości dziewicze były jak zakwitające dziewczęta, o ile w ogóle zostały przez szanownych organizatorów otwarte.

Przepraszamy za to kloaczne rozpoczęcie, (rzeczywiście, być może nie najwyższych lotów, lecz jaki festiwal taki i styl pisania o nim), zwłaszcza że mówimy tu o festiwalu w tak nobliwym grodzie, gdzie Wanda nie chciała Niemca, a i Szewczyk Dratewka rzucił kiedyś swe trzy grosze, tym razem swe trzy grosze starali się rzucić organizatorzy z UM, ale cóż począć, skoro festiwalowa, stworzona przez nich w pocie czoła zapewne, rzeczywistość pozostawiała do wyboru tylko… Dym (i nikt nam tu nie zabroni uderzyć w kryptoreklamę – Turysto Drogi, Zaułek Świętego Tomasza – z nadzieją na zniżki, ba! – na darmowe alkohole w wymienionym wyżej przybytku przez czas jakiś!!!).

(więcej…)

Zobacz nowa wersje

Husky - Czy słyszysz? (reedycja)

13/05/2008 By: Topielec Kategoria: 1CD, Album, Klubowa, Muzyka polska, Newage

Husky - Czy słyszysz? (reedycja)Niedawno pojawiła sie reedycja płyty “Czy słyszysz?” - debiutancka płyta Husky, która swoim pojawieniem wywołała swego czasu masę ochów i achów wśród obserwatorów polskiej sceny muzycznej, a zwłaszcza alternatywnej muzyki klubowej. Wydana w 2002 roku płyta błyskawicznie została okrzyknięta najciekawszym debiut polskiej młodej sceny klubowej

Reedycja “Husky” to digipack z jedną płytą, na której umieszczono 10 utworów w wersji audio oraz bonusowy multimedia pack z trzema wideoklipami (Melodia i sznur, Chaos chaos in my head, Piosenka nienasycona).

Z perspektywy czasu ta płyta Husky dalej brzmi wyśmienicie. Czuć fascynację twórców brytyjskim trip hopem. Słychać podobieństwa do takich artystów jak Bjork, Morcheeba czy nawet do Depeche Mode, ale nie ma tutaj kopiowania, powielania. To tylko podobieństwo. A do tego lekkie teksty, takie kobiece szepty, delikatnie zmysłowe.

Więc jeśli ktoś jeszcze nie miał przyjemności zawrzeć bliższej znajomości z Husky i ich pierwszą płytą - to nie zawiedzie się.

Zobacz nowa wersje

Moloko - Catalogue

Moloko - CatalogueMoloko - Catalogue, czyli the best of Moloko, to 13 najlepszych kawałków od Roisin Murphy i Marka Brydona zebranych na jednej płycie. Wyśmienitej płycie z oryginalna, zapadająca w ucho muzyka klubową.

“Catalogue” to zestaw najważniejszych kompozycji Moloko. Tak więc na początek dostajemy “The Time Is Now”, “Sing It Back” czy “Familiar Feeling” - najbardziej znane utwory tego duetu. Ale to dopiero początek dobrego grania. Płyta nasycona jest tanecznymi wibracjami elektronicznego popu uszlachetnionymi w jazzowym stylu, co sprawia, że muzyka Moloko nabiera innego, ciekawszego wymiaru. A jednocześnie ciągle mamy do czynienia z lekka i przyjemną w odbiorze muzyką.
(więcej…)

Zobacz nowa wersje

Madita - Too

By: Topielec Kategoria: 1CD, 2008, Elektroniczna, Jazz, Soul

Madita - Too“Too” to kolejna płyta wokalistki o pseudonimie Madita. Tak na prawdę Madita nazywa się Edita Malovcic i jest austriacką piosenkarką i aktorką. Jej pierwsza płyta, pt. “Madita”, i jednocześnie debiut, pojawił się w 2005 roku.

“Too” to płyta łącząca soul, jazz i elektronikę. Charakterystyczny wokal Madiity sprawia, że “Too” jest płytą wpadająca w ucho i dającą sporą przyjemność podczas słuchania. Jej utwory są zróżnicowane i płyta jest różnorodna, a przez to ciekawa. Siła głosu Madity jest niesamowita. Trudno przez to jednoznacznie powiedzieć, jaki to dokładnie styl muzyki. “Too” to ciekawe zestawienie kilku styli. Nie bez przesady recenzenci branżowi porównują ją do Billie Holliday czy Elli Fitzgerald a także do Roisin Murphy.

(więcej…)

Zobacz nowa wersje